Przyjmij i doceń swoją wrażliwość!

[online] program rozwojowy dla kobiet samozatrudnionych

Zdarza Ci się, że głos łamie się wbrew Tobie, albo mało dyplomatycznie wybuchasz i potem po nocach zastanawiasz się, jak to załagodzić?

A ostatnio...

      • znowu powiedziałaś coś nie tak i masz do siebie żal,

      • znów pomyślałaś kiepsko o sobie, bo nie jest tak jak miało być,

      • z czegoś zrezygnowałaś - ZNOWU.

      A do tego:

          • smutno Ci, a nawet nijak,

          • co rusz dopada Cię rozczarowanie,

          • jesteś przytłoczona,

          • brak Ci sił,

          • zanim coś powiesz, to długo szukasz słów?

          W zakamarkach duszy lubisz... zatrzymać się..., by pobyć sama ze sobą. Czasem iść na spacer, przytulić się do drzewa, popluskać w wodzie, poleżeć, wypić ulubioną kawę, poczytać, podziałać kreatywnie. Choć na razie, to częściej do tego tęsknisz, niż korzystasz, bo...
          Zawsze
          jest coś jeszcze do zrobienia. I w tym wszystkim w ferworze dnia nie raz myślisz o tym, że...

          1. Chcesz więcej odwagi.

          2. Chcesz być lepiej zorganizowana.
             
          3. Chcesz lekkich rozmów nawet na trudne tematy.

          4. Chcesz poszanowania każdego takim jaki jest.

          5. Marzysz o chwili oderwania i relaksu.

            Jeśli do tego Wolność, to Twoje drugie imię, to czytaj, proszę dalej.

            Nie jesteś w tym sama!

            Tworzymy społeczność kobiet, dla których w życiu ważne są intencje, spontaniczność i intuicja. Fakt, czasem pomimo starań gubimy swoją uważność jednak Ty wciąż...

            Szukasz bezpieczeństwa i harmonii.

            Czy tak?

            Wyobraź sobie, że masz pod dostatkiem tego, co daje:

            SPOKÓJ

            Poczuj jak, bez względu na wrzawę dookoła stanowisz enklawę ciszy dla siebie i innych.

            PEWNOŚĆ

            Pomyśl, jak by to było, gdybyś w trudnych chwilach była jak latarnia morska dla marynarzy, a mądre rady innych stanowiły jedynie blade tło decyzji wynikających z Twojej intuicji.

            ENERGIĘ

            Wyobraź sobie, że w swojej codzienności w głowie zamiast pytań i wątpliwości chrzęszczących jak żwir pod oponami, masz wachlarz rozwiązań na różne sytuacje.

            Brzmi nieźle. Prawda?

            I takie jest.
            Kluczem są nasze POTRZEBY!

            Bo... cokolwiek robimy albo czasem nie robimy, to po to, by zadbać o coś, co jest życiowo dla nas istotne. Wszyscy na Ziemi mamy tak samo. Tyle że na poszczególnych etapach życia, co innego jest dla nas priorytetem. 

            To zmienia się w zależności od tego, co nas spotyka na co dzień. Jest około 100 potrzeb wspólnych wszystkim ludziom, bez względu na to ile mają lat, gdzie mieszkają, albo czym się każdego dnia zajmują.

            Za każdym naszym zachowaniem kryją się potrzeby. Gdy umiemy je odczytywać i za nimi podążać to zawsze działamy zgodnie z tym co jest naturalne, odpowiednie i jedyne możliwe do przyjęcia. Chcesz konkretu? To weźmy na przykład potrzebę ruchu, ciszy, humoru. Potrzebę dotyku, sensu czy też odpoczynku.

            Potrzeba to coś innego niż to, co da się wziąć do ręki,
            dotknąć czy zrobić. Jest jak nurt w rzece.

            *****

            Nazywam się Agnieszka Kaźmierczak. Pomagam kobietom wrażliwym lepiej się rozumieć i prawdziwiej żyć, nawet jeśli w działaniu kręcą się w kółko.

            Moim hasłem przewodnim jest U/słyszeć Siebie, bo głęboko wierzę, że dzięki jasności najpierw, o co nam chodzi, w życiu jesteśmy swobodnie prawdziwe i szczęśliwe.

            Twoje słabości i rozterki nie są mi obce. Mam za sobą wiele dyskusji, zawahań i zrealizowanych kroków pomimo obaw i blokad zamiast czekania aż same, magicznie znikną.

            Jestem terapeutką i pedagogiem specjalnym - POROZUMIENIOWYM. W taki sposób myślę o sobie od kiedy poznałam Komunikację Serca.

            To dzięki niej doświadczam, czym jest głęboki kontakt z drugim człowiekiem. Jej zasady poznałam jako uczestniczka, asystentka, a następnie organizatorka specjalistycznych warsztatów i jest wisienką na torcie moich kompetencji terapeutycznych. 

            Pozwala jeszcze skuteczniej budować mosty tam, gdzie relacja drży w posadach, a ich właściciele opadają już z sił. Raz wychodzi mi to lepiej, kiedy indziej mało fajnie, ale akceptuję to, bo kształtowanie świadomości siebie to proces, w którym tak samo Ty, jak i Ja, mamy prawo do potknięć i błędów. Ważne, by każdego dnia próbować jeszcze raz.

            Od ponad 20 lat jestem blisko dzieci o szczególnych potrzebach rozwojowych i ich rodzin i nieustannie wzrusza mnie dziecięcy, beztroski odzyskany uśmiech, wola życia albo łagodność po tym, jak z różnych powodów bywa dzieciaczkom naprawdę niezwykle trudno. 

            Pracowałam w programach rehabilitacyjnych, edukacyjnych i społecznych i odkąd pamiętam, inwestuję w swój rozwój. Lubię się uczyć. Zrealizowałam setki jak nie tysiące godzin szkoleniowych i superwizyjnych. Co prawda nigdy tego nie policzyłam, ale zdarza mi się mówić, że noszę w sobie niezłego mercedesa. 

            Między innymi, w 2013 roku ukończyłam Kurs dla zaawansowanych z zakresu Psychoterapii Systemowej Indywidualnej, Par, Rodzinnej i Grupowej, wraz z licznymi kursami doszkalającymi. 

            Dzięki temu umiem dostrzec to, co trudne w szerszym ujęciu różnych zależności, a to ułatwia wprowadzanie potrzebnych zmian. Na stałe!

            Pozwól, że opowiem Ci, jak to było u mnie.

            Czerwiec 2008 roku – kończę etatowy staż w szkole specjalnej dla dzieci z autyzmem; to jest 10 lat od ukończenia studiów i deklaracji, że od razu będę nauczycielką.

            W pierwszej placówce kilka lat wcześniej, pani dyrektor zerkając z niezadowoleniem, podpisuje moją prośbę o rozwiązanie umowy po pierwszym semestrze. Mówi: „Wie pani, że nie muszę tego robić?

            Ale nie stanę pani na drodze. Wiem, jak ważne jest, by iść za sercem”. Obu nam żal zaciska obręcz na gardle., bo jestem zaangażowanym pracownikiem i bardzo lubię swoich uczniów. Życie płynie dalej a my, w pełnym porozumieniu, bierzemy odpowiedzialność za sytuację. Łączymy siły, by dzieci i ich rodzice, jak najszybciej poznali nową wychowawczynię, bym zdążyła wszystko przekazać.

            Tak też się dzieje.
            Dzięki temu wyrzuty sumienia, czy też poczucie winy łagodnie zamieniają się w tryskającą radość. Czekają na mnie konie, a z nimi posada instruktora jazdy konnej i hipoterapii.

            Wracam do żywiołu, który utraciłam wraz z szefem zmieniającym siedzibę ośrodka rehabilitacyjnego o 70 km dalej.

            Moje szczęście, niestety, rozbija się o prawa nowego pracodawcy, który zwleka z umową. No cóż. Teraz już odwrotu nie ma, a miało być tylko pięknie. 

            Jest zwyczajnie pracowniczo, czasem trudno, mięśnie bolą, oczy płaczą, a dusza chciałaby mieć wolne popołudnie. Ale są konie i zadowoleni klienciPotem zmiana pracy, nieszczęśliwy upadek z konia i ośmiomiesięczne zwolnienie lekarskie bez pewności, że odzyskam sprawność pozwalającą mi realizować pasję. 

            Wtedy stanowczo i dumnie mówię, że bez koni coś, by we mnie na zawsze zgasło. Nie przeczuwam, że te słowa są jak iskra samospełniającej się przepowiedni.

            Przewijając kilka lat dalej. Mój wewnętrzny motor, niespożyta energia i optymizm gaśnie 12 stycznia 2018 roku.

            Nieoczekiwanie, odchodzi moja klacz – Fryga.

            Jestem z nią w leśnej stajence do ostatniego bicia serca. Po ciężkiej nocy, na cito wjeżdża weterynarz. Na moją prośbę wszystko mi tłumaczy, choć nie jestem w logicznym kontakcie. Po czym, cudownie milknie.

            Jestem niema. Jak kamera, mechanicznie rejestruję najmniejszy ruch, szelest, zapach stajni, lekarstw, temperaturę powietrza, kolejne wierzgnięcia konia, golenie kawałka sierści, dezynfekcję i wenflon i te kolejne wstrzyknięcia i ciszę. Pani jest delikatna i uważna na każde poruszenie. Nagle patrzę

            … z niedowierzaniem!

            Pani głaszcze Frydzię. Widzę to kątem oka, przełykam szloch. Rozczulam się. Ten moment jest najważniejszy. Obca osoba, a jednym gestem daje mi absolutne wsparcie i zrozumienie.

            Moje serce zalewa wdzięczność! Bije jak oszalałe. Przymykam oczy. To chwila doświadczania misterium życia gdy, się kończy. Jestem jak w transie, nieobecna tak normalnie. Raczej gdzieś tam, przed Tęczowym Mostem. 

            Szukam spokoju i delikatności. To jest trudny czas, ale ja dokładnie wiem, czego teraz potrzebuję. Umiem o to poprosić tak jak i postawić granicę gdy coś burzy harmonię smutku. Chcę intymności!

            Kilka tygodni później zapada decyzja o likwidacji dopiero co założonej Fundacji Wspierania Rozwoju „Kropla”. Można powiedzieć, że jej Statut to check-lista mojego spełnienia zawodowego. Teraz transformowanego. Rezygnuję z kilku projektów. W ogóle zwalnia-m.

            Stan odrętwienia trwa kilka miesięcy. Trudno pogodzić się z rozerwaną relacją, przyjąć stratę wyczekanego, spełnionego marzenia. Nie ma dobrego pocieszenia.

            To był mój piękny złoty koń. Mądry, doświadczony życiem, nauczyciel szacunku, słuchania, autentyczności. Teraz, między innymi pozbierać się, pomaga mi to – co wydarzyło się pięć lat wcześniej.

            Poznań, restauracja i my na górze w dziecięcej bawialni – grupa ćwicząca empatię. Zabiera mnie tam koleżanka. Jestem pewna że wiem o co w tym chodzi, przecież właśnie skończyłam szkołę psychoterapii.

            Ale nie!
            Bynajmniej nie rozmawiam tak jak oni. Jestem pod wrażeniem wielości określeń na uczucia, wielości uniwersalnych potrzeb każdego z nas. To ma sens! Ba! 

            To dla mnie wisienka na torcie kompetencji terapeutycznych. Zaintrygowana, zaciekawiona i łajająca siebie, że TEGO jeszcze nie wiem czy nie umiem ze spotkania na spotkanie, nabieram wprawy i płynności.

            Po szkoleniach specjalistycznych z Porozumienia Bez Przemocy, dwa lata później z ogromnym przejęciem asystuję Agnieszce – jedynej certyfikowanej trenerce NVC w Wielkopolsce w jej autorskim warsztacie.

            Moja postawa wobec życia wydoroślała. Opiera się o zasadę wygrany – wygrany.

            Kosztuje mnie sporo wysiłku, a nawet kilka wydawało się cennych znajomości. Jednak daje świadomość, spełnienie, wolność i dlatego idę tą ścieżką dalej. 

            Fakt, poprzeczka jest coraz wyżej i czasem zachowuję się mniej udolnie niż bym chciała ale w tym wszystkim mam też i łagodność, bo tak jak każdy – mam prawo być nieidealna.

            Pokażę Ci jak lepiej rozumieć siebie i swoją wrażliwość.

            Zrobię to na bazie 4 kroków komunikacji serca M. Rosenberga. Dzięki nim, nauczysz się:

            • Posługiwać językiem faktów zamiast ocen, a to tu często rodzą się napięcia i konflikty.

            • Nazywać swoje potrzeby i nie mam tu na myśli rzeczy materialnych. O nie!

            • Elastycznie wybierać, co chcesz w danej chwili zrobić, a to daje niezwykłą wolność.

            • Prosić o to, co Tobie sprzyja, co Cię wspiera, a gdy trzeba – żądać.

            • Być blisko siebie z lekkością jak nigdy dotąd.

            krok 1 - OBSERWACJA

            OBSERWACJA - to własne spostrzeżenia pozbawione osądów i interpretacji. Opis tego co widzę, słyszę, czuję, dotykam tak, że nikt nie może powiedzieć „To nieprawda!”

            krok 2 - UCZUCIA

            UCZUCIA – to informacja o tym na ile w moim życiu dzieje się dla mnie dobrze. Im częściej doświadczam stanów przyjemnych, tym wiodę życie bardziej spełnione. A im więcej mam w sobie uczuć mniej przyjemnych, tym większy ALARM, by zadbać o to, co ważne. Inaczej oddalam się od dobrego bycia z sobą i z innymi. Uczucia jedne, jak i drugie, są w życiu nieodzowne i równie ważne!

            krok 3 - POTRZEBY

            POTRZEBY – to napęd do działania i wyraz energii życiowej. Cokolwiek robię albo nie robię, mam na celu zadbanie o ważną dla siebie wartość. Tak ja, jak inni, również wtedy, gdy mówię „nie”. Potrzeby wszystkich są ważne i mogą być, przynajmniej usłyszane i wzięte pod uwagę.

            krok 4 - PROŚBY

            PROŚBY – to wyraźne i wprost zwrócenie się o wsparcie, w zadbaniu o swoją wartość/potrzebę, w sposób jaki najbardziej lubię. Prośba przyjmuje odmowę bez uszczerbku dla relacji. Jest konkretna, osadzona w czasie i podlega negocjacjom.

            Nie obiecuję, że będzie łatwo, ale na pewno...

            WARTO!

            A wszystko, w uszanowaniu siebie i innych. Brzmi jak utopia? 

            Zgadzam się, bo pamiętam, jak i mnie to zaskoczyło. Do dziś, jestem urzeczona mocą znajdowania rozwiązań, które są dobre tak dla jednej jak i drugiej strony! I nikt nie musi z niczego rezygnować. Owszem! Poszukiwanie porozumienia czasem jest trudne, a nawet boli, jednak jest możliwe.

            Oto plan na 4 dni:

            1. Poznajmy się.
            2. Obserwacja – znamiona, użyteczność komunikacyjna.
            3. Świat uczuć jako wyraz wewnętrznego dobrostanu.
            4. Potrzeby uniwersalne, a ich indywidualna realizacja.
            5. Sztuka wyrażania próśb.
            6. Żądanie w obliczu "nie".
            7. Empatia dla siebie.
            8. Piękno wrażliwości.
            9. Moc wdzięczności.
            10. Podsumowanie i ewaluacja programu.

            Dodatkowo otrzymasz minitrening na temat potrzeb "O co mi tak naprawdę chodzi?" w formie PDF. Znajdziesz w nim teorię, przykłady i ćwiczenia.

            1. Z części pierwszej dowiesz się, kim był twórca komunikacji serca, jak doszedł do swojej spektakularnej formuły, czym są i jakie są nasze potrzeby.

            2. Część druga to przewodnik po tym, jak odczytywać potrzeby w sytuacjach codziennych.

            3. W części trzeciej odgadujemy potrzeby na kilku przykładach, dzięki czemu nabierasz wprawy i samodzielności.

            4. Cześć czwarta to espresso wiedzy, czyli cztery zasady ogólne dotyczące potrzeb i 3 wskazówki dla początkujących.

            Poznając i stosując zasady komunikacji serca:

            • Osiągniesz spokój wewnętrzny.

            • Zyskasz elastyczność swojego działania.

            • Uznasz błędy za naturalny efekt uczenia się.

            • Zadbasz o poziom wewnętrznej energii.

            • Wzmocnisz swoją efektywność.

            Zapraszam Cię bardzo serdecznie!

            MIEJSCE:

            on-line

            KAPITAŁ:

            16 h zegarowych
            (w tym przerwy kawowe) 
            430,00 PLN

            DOSTĘPNOŚĆ:

            W trosce o komfort,
            na spotkanie
            przyjmuję 5 kobiet
            .

            Zapisz się na listę priorytetową a o terminach, szczegółach i dostępności miejsc poinformuję Cię w pierwszej kolejności.

            ŚCIEŻKA "A" - 4 kolejne poniedziałki w godz. 10.00-14.00

            ŚCIEŻKA "B" - w pierwszym i trzecim tygodniu miesiąca, wtorek oraz piątek w godz. 10.00-14.00.

            Jeśli po warsztacie będziesz miała ochotę nadal uczyć się nowej komunikacji, to możesz wziąć udział w spotkaniach grupy "Emocjonalny Masterminde".

            Formuła tychże spotkań zakłada realizację Twoich indywidualnych celów przy wsparciu innych kobiet. Spotykamy się w niezmiennym, kameralnym gronie, dwa razy w miesiącu, przez okres trzech miesięcy. Każde spotkanie trwa 2 godziny. Inwestując w sześć spotkań 705,00 PLN, zapłacisz tyle, ile za trzy sesje indywidualne.

            Aby dowiedzieć się o mnie więcej:

            1. Przeczytaj opowieści.

            2. Zobacz certyfikaty.

            3. Sprawdź doświadczenie.

            Dla mnie Komunikacja Serca to filozofia i sposób życia. To decyzja o tym, jak traktuję siebie, innych i wszystko, co mnie otacza. To trening uważności, akceptacji, zrozumienia, brania pod uwagę. Każdego dnia to wymaga ode mnie nowej odwagi, czasem wypowiedzianej szeptem, że jutro spróbuję jeszcze raz.

            To jest jak cudowna podróż, wciągający szlak górski, który...

            • Nawet jeśli go znasz to za każdym razem widzisz i przeżywasz inaczej.

            • Dostarcza Ci coraz to nowych wyzwań i satysfakcji.

            • Czasem daje lekcję burzy, wichury albo kontuzji.

            • Wciąż ubogaca Cię o nowe wrażenia, wspomnienia i apetyty.

            • Pokonywany kolejnymi dolinami i wzniesieniami, nieustannie uczy tak zatrzymania i pokory jak i zachwytu.

            A JEŚLI ZDECYDOWANIE WOLISZ ROZMOWĘ W CZTERY OCZY, TO...

              Proponuję tok indywidualny, czyli pracę 1:1, za którą Twoja inwestycja finansowa wyniesie 1600,00 PLN za 16 h zegarowych, czyli tyle, ile sukienka wykonana na zamówienie. Jeśli jesteś zainteresowana, napisz do mnie na adres: kontakt@uslyszecbyzrozumiec.pl 

                A KOMU ODRADZAM?
                Mówiąc zupełnie szczerze, ten warsztat NIE JEST MOJĄ NAJLEPSZĄ PROPOZYCJĄ DLA CIEBIE, ...

                  • Jeśli czekasz, aż zmiany w sobie najpierw dokonają inni.

                  • Jeśli szukasz "tricków" na stawianie na swoim.


                  Pozwól, że podzielę się z Tobą moim górskim wspomnieniem. Spójrz, proszę na poniższe zdjęcie, gdy na nie patrzę, to jestem…

                  wyciszona i troszkę rozżalona. Bo kontakt z naturą jest dla mnie ważny. W górach byłam ostatnio, jakieś 2 lata temu, a od kilkunastu miesięcy spędzam czas na świeżym powietrzu o wiele rzadziej niż to lubię. 

                  Dlatego umawiam się z sobą, że od jutra, to znaczy od poniedziałku 29 lipca 2019r. przynajmniej jeden raz w tygodniu będę wychodzić na spacer do lasu lub na łąkę, na minimum 60 minut.

                  Gdy patrzę na to zdjęcie, to jestem…

                  też trochę rozbawiona i zażenowana. Na zdjęciu widać, że mam torebkę przewieszoną przez lewe ramię, co mi umknęło przy wybieraniu zdjęcia jako ilustracji do “zeszytu ćwiczeń dla mam”. Wiąże się z tym anegdota, która towarzyszyła mi przynajmniej przez dwa lata od powrotu z wyprawy, o tym jak to można “wystroić się w torebkę wielkomiejską w góry”. Ważna dla mnie jest autentyczność i humor. Dlatego zdjęcie zostawiam. :) 

                  Przyjdź!

                  Jeśli chcesz mieć więcej energii i odwagi do realizacji swoich planów. Jeśli chcesz zrobić nowy krok w zadbaniu o relacje w pełnej zgodzie z sobą.

                  Jeśli zależy Ci na chwilach dla siebie bez wyrzutów sumienia, bo przecież o rodzinę i przyjaciół zadbasz będąc życzliwą sobie!

                  Każdą niejasność rozwikłam najlepiej jak umiem. Nie zawsze "od ręki"? - Tak też może być. Najważniejsze to zacząć i iść małymi krokami, wytrwale. Wtedy możliwe jest, czego życzę Ci z całego serca, że swoją wrażliwość uznasz za nietrywialny dar

                  Daję Ci pewność szytą na miarę, bo...

                  U mnie obowiązuje gwarancja!

                  Jeśli po pierwszym dniu spotkania warsztatowego uznasz, że nie jestem osobą, z którą chcesz współpracować, masz prawo do zwrotu całej wpłaconej kwoty.

                  Wystarczy, że tego samego dnia do godziny 20.00 napiszesz mi w wiadomości e-mailowej na adres: kontakt@uslyszecbyzrozumiec.pl, że chcesz zwrotu pieniędzy, to ja w ciągu 24 h odeślę Ci pełną wpłaconą kwotę. 

                  -- >>> Za kompas posłużą nam:

                  Spokój + Pewność + Energia <<<--

                  Do zobaczenia!

                  Twoja przewodniczka po relacji z samą sobą.

                  .