Jeśli nie plac zabaw, to co?

ze zbiorów Rijskmuseum

PRACOWNIA K. OGŁASZA

Nowa książka już w sprzedaży!

TEMAT

13 alternatyw

Projektuję i promuję naturalne place zabaw, zachwycają mnie NERy i przygodowe place zabaw, moje dzieci mogą spędzić pół dnia na dowolnym wodnym placu zabaw i wspinają się na każdą rzeźbę. To tylko kilka przykładów. I o tym właśnie jest ta książka. O alternatywach dla współczesnych placów zabaw.

TREŚĆ

O czym jest książka?

W książce opisałam alternatywne rozwiązania dla standardowych placów zabaw. Poniżej znajdziesz ich listę.

Przeczytasz też o tym:

  • Dlaczego proponuję alternatywy do standardowych placów zabaw? Czy to oznacza, że coś jest z nimi nie tak?
  • Czego musimy się oduczyć i dlaczego?
  • Jak tworzyć preteksty do zabawy?
  • Jakie funkcje pełnią (lub mogą pełnić) place zabaw?
  • Jak pogodzić sprzeczne oczekiwania użytkowników?
  • Jak będą wyglądały place zabaw w przyszłości?

ODBIORCY

Dla kogo?

Książkę napisałam z myślą o wszystkich, którzy walczą o lepszą przestrzeń dla dzieci w swoim otoczeniu.

W szczególności kieruję ją do:

  • rodziców, którzy piszą wnioski do budżetów obywatelskich i organizują akcje sąsiedzkie;
  • urzędników, którzy są odpowiedzialni za place zabaw i chcą odpowiedzieć na zróżnicowane potrzeby mieszkańców;
  • dyrektorów przedszkoli i szkół, którzy szukają możliwości jak najlepszego wykorzystania przestrzeni wokół swojej placówki;
  • właścicieli pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych czy klubów dziecięcych, którzy goszczą dzieci
    i chcą im zaproponować coś niestandardowego;
  • projektantów, aby pokazać im wachlarz możliwości, który mogą proponować swoim klientom.

AUTORKA

Anna Komorowska

Wspólnie z Michałem Rokitą prowadzę pracownię k., gdzie od 12 lat pomagamy tworzyć wyjątkowe przestrzenie dla dzieci. Projektuję, prowadzę podcast i grupę Nieplac Zabaw™, piszę książki. Więcej na pracowniak.pl.

PODCAST

Posłuchaj

Kolejne rozdziały znajdziesz na nieplaczabaw.pl i we wszystkich aplikacjach do podcastów. Codziennie od 27.04 do 9.05. Odcinki 67-89.

PRACOWNIA K. OGŁASZA

Nowa książka już w sprzedaży!

CO WOLISZ?

E-book czy druk

W związku z aktualną sytuacją na rynku chwilowo wstrzymaliśmy druk wszystkich nowych pozycji. Gdy tylko będzie taka możliwość książka zostanie wydrukowana. Jeśli wolisz wersję papierową, ale nie chcesz czekać – nie musisz. Wszystkie osoby, które kupią e-book będą mogły kupić książkę drukowaną za jedyne 5 PLN.

ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

CHWALĄ

Recenzje

Anna Kurzawa - pedagożka, mama na pełen etat

„Jeśli nie plac zabaw, to co?” pyta Anna Komorowska w tytule swojej książki, podczas gdy ja nieustannie proszę swoją córkę „byle nie na plac zabaw!”.

Treść jest bogata, a forma na tyle przystępna, że z przyjemnością pochłaniałam kolejne strony poświęcone zarysowi historycznemu publicznych terenów przeznaczonych stricte dla dzieci, futurystycznej wizji, jak i gdzie mogą się bawić moje wnuki oraz kalejdoskopowi przykładów realizacji zagranicznych m.in. miejsc doświadczania natury, spotkania ze sztuką czy zachęcających do twórczości z użyciem materiałów recyclingowych. Inspirujące są też propozycje organizowania wydarzeń, a zarazem placów zabaw tymczasowych.

Ta pozycja pomogła mi zrozumieć, skąd się wzięły i dlaczego są w ten sposób skonstruowane napotykane przeze mnie placyki, a także jak powinna wyglądać i jakie potrzeby zaspakajać przestrzeń zabawy dla dzieci. 

A przede wszystkim - po raz kolejny zrozumiałam, jak bardzo fakt, że jestem "dorosła" (dokłaniej rzecz biorąc: myślę jak dorosły) ogranicza moje dziecko, a nawet mnie samą, w przeżywaniu i korzystaniu z czasu na świeżym powietrzu.

Kasia Zalewska-Domurad

Książka Ani pozwoliła mi przymknąć oczy, żeby wrócić pamięcią w świat dzieciństwa. Dzięki za przywołanie obrazów z budowania domków w krzakach, tworzeniem zapiekanek z liści, poparzeniem nóg w pokrzywach! I wiele, wiele innych! Twoja książka to przypomnienie co było nam dane jak byliśmy dziećmi i co szturmem zostało odebrane współczesnym dzieciom.

Książka ,,Jeśli nie plac zabaw to?’’ jest pigułką informacji o tym jak tworzyła się przestrzeń dla dzieci, jaka jest potrzeba tu i teraz, i gdzie można spotkać przyjazne miejsca. Okazuje się, że niewiele trzeba. Chociaż nie, dla dorosłego to całkiem dużo – zrobić krok do tyłu i NIE PRZESZKADZAĆ. Z twojej książki wypływa wielka znajomość potrzeb dzieci i zauważenie bardzo istotnej kwestii-partycypacji dzieci w planowaniu otoczenia. 

Podzielę się osobistym odczuciem jako nauczyciel, rodzic i człowiek zamieszkujący daną społeczność. Czuję się spokojna jako dorosły w leśnym przedszkolu, o to, że przestrzeń która otacza włóczykijowe dzieci jest zaprojektowana przez najlepszego architekta – naturę. Jako mieszkanka wsi, gdzie wbrew pozorom dzieci coraz mniej są zanurzone w naturze, czuję potrzebę istotnej zmiany – ,,bo dzieciństwo jest zbyt krótkie, by bawić się na kiepskich placach zabaw’’.

Ania Gubernat, artystka, edukatorka, mieszka wraz z rodziną w malutkiej wsi na północno-wschodnim krańcu Polski

„Placem zabaw jest dla dziecka każdy krawężnik, kłoda, głaz, drzewo, łąka czy potok. A szyszka, patyk czy lina to fantastyczne zabawki. Pod warunkiem, że tego nie spieprzymy i nie wmówimy dzieciom, że jest inaczej” pisze Anna Komorowska w pierwszej części swojej książki „Jeśli nie plac zabaw to co?”. Ale autorka idzie o krok dalej i „wkłada ten patyk w mrowisko” zmieniając nasze myślenie o placach zabaw. Zachęca nas do spojrzenia na przestrzeń dla dzieci z zupełnie innej perspektywy – z perspektywy dziecka! I nagle okazuje się, że nasze wyobrażenia, standardy do których przywykliśmy, ba…nawet nasza estetyka odbiegają od tego co dzieci lubią i co im się podoba. Więc czego potrzebują dzieci? Przestrzeni i przyzwolenia na zabawę, przekonuje Anna Komorowska. A jak wygląda ta przestrzeń? Może to być kawałek zieleni, ale to równie dobrze ulica, która stała się dziś równie niedostępna dla dzieci co natura. Druga sprawa to zabawa, ta nieprzerywana, niekontrolowana, w której dzieci mają moc decyzyjną i sprawczą. Dokładnie taka jaką pamiętamy ze swojego dzieciństwa (a może nie pamiętamy) i jednocześnie której pozbawiamy własne dzieci. Czy w ogóle istnieją takie miejsca? Okazuje się, że tak i jest ich całkiem sporo. W drugiej części książki Anna Komorowska zabiera nas w podróż w czasie i przestrzeni i opowiada o ogrodach jordanowskich, przygodowych placach zabaw, NERach i innych fascynujących miejscach, i co istotne - o ludziach, którzy je stworzyli. 

„Jeśli nie plac zabaw, to co?” to gotowy zestaw narzędzi dla rodziców, aktywistów, projektantów, urzędników i zarządców. To też książka, która pomaga wpatrzeć się w dzieci i ich potrzeby. Ale uwaga, wywołuje efekt uboczny, po przeczytaniu nabieramy chęci do zabawy!

Justyna Gruchacz

Są takie chwile, są tacy ludzie, są też takie książki, które otwierają nam szeroko oczy, które sprawiają, że nic już nie jest takie jak było... 

Na jednym oddechu, czytając kartka po kartce, przez chwile znowu byłam małą dziewczynką i biegałam z dopiero co znalezionym patykiem, z kieszeniami pełnymi kamieni, po mokrej od deszczu, wiosennej trawie. Wracając do domu, tylko rumieńce na mojej twarzy, zdradzały rodzicom, ile rzeczy dziś odkryłam, małych przygód i umiejętności, nabyłam dziś samodzielnie. 

Ania zaprosiła mnie dziś na swój nieplac zabaw! Siedziała razem ze mną na ławce i przypomniała mi to co sprawiło, że jestem tym kim jestem, że myślę tak jak myślę. Prowadząc mnie za rękę po moich wspomnieniach, jednocześnie delikatnie zadaje pytanie, czy takie same możliwości mają dzisiaj moje dzieci? 

W czasach, gdy wiedza z każdej dziedziny dostępna jest w ciągu sekundy, gdzie języki tłumaczone są w czasie rzeczywistym, od człowieka wymaga się zupełnie innych umiejętności, które sprawią, że będzie w stanie się odnaleźć i płynąć w tym niespotykanie dynamicznym świecie. 

Ania przypomniała mi, że nauka zaczyna się od zabawy, zaczyna się na placu zabaw, a ten dzisiejszy wygląda jak test, który ma tylko jedyna prawidłową odpowiedź. Ta pierwsza zabawa jest zatem tożsama z nauką. 

Myślę, że Ania tłumaczy też, że skoro świat jest pełen zagadek, nie dajmy bawić się naszym dzieciom w miejscu pełnym rozwiązań.

Katarzyna Nojman | Neuroom

Lubię czytać książki profesjonalistów, pasjonatów w swoim fachu. Zarażają wizją, optymizmem, poszerzają horyzonty i uczą, jak wprowadzać zmiany, które są w naszym zasięgu. Czytając tę książkę, Ania chwyci Cię za rękę i oprowadzi po niejednym ciekawym miejscu, o którym nie pomyślałbyś, że może istnieć. Przypomnisz sobie, jak to było być dzieckiem? Jak spędzałeś wtedy czas i w co się bawiłeś? A później przyjdzie refleksja – jak bardzo różni się to, od sytuacji naszych dzieci? Jak duży wpływ ma na nas otoczenie, w którym przebywamy? Co możemy zrobić, by stworzyć optymalne warunki dla naszych pociech? Książka obowiązkowa dla rodziców, pedagogów, zarządców miast i dziadków. Książka, którą powinien przeczytać każdy, by uświadomić sobie, jak proste w realizacji są niektóre pomysły i jak niewiele nam trzeba, by powrócić do natury i przywrócić ją do miasta. Bo „ruch jest wolny” i niech taką wolność nam daje.

.